Fukuyama nie rozumiał historii. Dlatego się mylił. Dostrzegł „coś” rzeczywiście istotnego, prawdziwą obserwację: zwycięstwo liberalnej demokracji w XX wieku. Tylko że na podstawie jednej, a nawet kilku prawdziwych obserwacji nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Odnoszę wrażenie, że podobnie jak Fukuyama (w jego stylu), polscy nacjonaliści nie rozumieją ani młodzieży, ani przyjętej przez nią […]
Kilka słów… o współczesnej młodzieży