Adrianna Gąsiorek - Wiedza o społeczeństwie w szkole

Wiedza o społeczeństwie to przedmiot, który przez wielu nauczycieli jest postrzegany jako dodatek edukacyjny. Jako lekcja, która nie wymaga zarówno od prowadzącego, jak i od uczniów większego zaangażowania. Czy, aby na pewno znajomość sytuacji społeczno-politycznej jest mało ważna? W państwie demokratycznym, w którym każdy ma głos wyborczy i każdy ma wpływ na różne dziedziny życia, tworzymy sobie masę biernych i mało wiedzących młodych ludzi. 

Jak czytamy w nowej podstawie programowej:

“WOS to przedmiot, który łączy przekazywanie wiedzy z kształtowaniem umiejętności i postaw obywatelskich. Wynika to z celów kształcenia przyjętych w podstawie programowej kształcenia ogólnego i odpowiada zaleceniom Rady Europy i rekomendacjom Parlamentu Europejskiego oraz Rady Europejskiej, dotyczącym kompetencji kluczowych w uczeniu się przez całe życie.” 

Przytoczony fragment jest przykładem w jak wielu kwestiach jesteśmy państwem poddańczym. To Rada Europy, Parlament Europejski czy Rada Europejska zalecają, co i jak możemy przekazywać młodzieży w Polsce. W tej sytuacji opis symbolu Falangi czy Obozu Narodowo-Radykalnego w repetytorium wydawnictwa Operon, jako organizacji neonazistowskiej, już nie powinien nas dziwić. Co ciekawe, z każdym rokiem repetytorium to jest wznawiane i aktualizowane, ale tabelka dotycząca rzekomego propagowania nazizmu, jest niezmienna od lat (pamiętam, że przygotowując się do swojej matury z tego przedmiotu również zwróciłam na to uwagę). 

Wracając do dalszej części podstawy programowej dowiadujemy się, iż: 

“Nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zakłada, że szkoła powinna kształtować u uczniów postawy warunkujące sprawne i odpowiedzialne funkcjonowanie we współczesnym świecie, a przy tym sprzyjające ich rozwojowi indywidualnemu i społecznemu.”

Według badań (m.in. Diagnoza Społeczna 2019)  w polskiej edukacji dominowało dotąd nauczanie wiedzy o społeczeństwie poprzez przekazywanie wiadomości o życiu społecznym, politycznym i gospodarczym. Kształtowanie umiejętności i postaw traktowano jako zadanie drugorzędne i trudne w realizacji. Zapewne dlatego w badaniach międzynarodowych polscy uczniowie zajmowali wysokie miejsca pod względem poziomu wiedzy, ale znacznie niższe w obszarze umiejętności, a w dziedzinie aktywności obywatelskiej – zwykle bardzo niskie. 

Czym WOS powinien być? 

Przedmiotem, który ma wyposażyć uczniów w wiedzę, umiejętności i postawy obywatelskie, które umożliwiają młodym ludziom odpowiedzialne i skuteczne uczestnictwo w życiu publicznym. Skłaniać do zainteresowania się sprawami publicznymi i angażowania w debaty i dyskusje, w tym także na tematy kontrowersyjne. Uczyć formułowania własnych poglądów i wyrażania ich na różnych forach (w klasie, w szkole, w innych gremiach, w tym także w internecie). 

Niestety w praktyce jest zupełnie inaczej. Doskonale pamiętam moje lekcje wiedzy o społeczeństwie, które na etapie gimnazjum związane były tylko z Unią Europejską, akurat trafiłam na lata, kiedy moi rodacy zdecydowali się oddać swój kraj w obce ręce. Wszystko, co działo się na zajęciach zmierzało do pochwały tejże instytucji. Moi koledzy w klasie nie wiedzieli, kto rządzi w Polsce, ale z łatwością określali kompetencje UE. Lepiej nie było również w liceum, WOS trwał rok. Bardzo krótko, jak na tak szeroką dziedzinę, ale gospodarowanie czasu przez nauczycieli również było naganne. Zdążyliśmy zaledwie określić, czym jest komórka społeczna, jaką jest rodzina i najprostsze terminy związane z państwem, oczywiście wszystko podane definicyjnie i bez żadnego przygotowania i wsparcia ze strony nauczyciela. O prasówkach nie wspomnę, informacje poziomem przypominające artykuły z “Faktu”, były tak samo akceptowane, jak porządnie przygotowane wiadomości. Jak wiadomo uczeń mądry to uczeń sprytny- po co się starać, skoro można zaoszczędzić czas. Tym sposobem poziom lekcji spadł jeszcze niżej. Osoby piszące maturę uczyły się we własnym zakresie- to całkiem zrozumiałe, natomiast to, że przedmiot obowiązkowy nie dostarcza pozostałej reszcie osób żadnej wiedzy z tak ważnych treści, będzie miało fatalne skutki w przyszłości. 

Chciałabym napisać, że sytuacja obecnie wygląda lepiej. Niestety nie będę mijać się z prawdą. Obecna sytuacja wygląda dokładnie tak samo, jak opisałam to wyżej. Ze szkoły uczniowie nie wynoszą kompletnie nic, nie dlatego, że nie są zainteresowani, ale dlatego, że poziom kształcenia w tym zakresie jest naprawdę niski. Ponownie nauczyciele toną w pierwszych tematach i traktują ten przedmiot jako zło konieczne. Jak widać przez wiele lat sytuacja jest niezmienna. 

Inna sprawa, że matury z tego przedmiotu bywają różne. Często są banalnie proste, kilka satyrycznych obrazków do opisania, tabelek, dobrze napisane wypracowanie na temat np. „Jaki powinien być dobry polityk?”. I egzamin z dojrzałości zdany. Rzeczywistość jednak weryfikuje, jaki naprawdę jest poziom wiedzy naszego społeczeństwa. Innym razem matura składa się z licznych aktów prawnych, problemów społecznych, polityki i tu już zaczynają się przysłowiowe “schody”. Zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym z pytaniami, często niewyjaśnionymi definicjami, uczeń zostaje sam. 

Nauczyciele, którzy widzą problem zgłaszają go, uczniowie i rodzice również, ale nasi rządzący mają inne pomysły.  W związku z nową podstawą Centrum Edukacji Obywatelskiej przygotowuje e-podręcznik do wiedzy o społeczeństwie w szkole średniej (poziom podstawowy) oraz materiały dydaktyczne wspierające nauczycieli i uczniów, którzy zdecydują się na kontynuowanie przedmiotu na poziomie rozszerzonym.

Cóż bez zwiększenia godzin przedmiotowych, zaangażowania w wyposażenie ucznia w wiedzę z zakresu tego przedmiotu, nie zmieni się nic. Żadne materiały ani e-podręczniki tego nie zmienią, tym bardziej, jeśli pisane będą przez znawców i miłośników Unii Europejskiej. 

Bardzo ważne jest, aby to, co robimy jako środowisko, docierało do młodych ludzi. To właśnie dzięki naszym akcjom, spotkaniom i wydarzeniom, mają dostęp do wiedzy. 

Musimy wyjść do tych ludzi, którzy z jednej strony bombardowani są fałszywymi informacjami, medialnymi kłamstwami i manipulacjami, a z drugiej strony pozbawieni są rzetelnej wiedzy, którą mogliby wynieść z przedmiotu, jakim jest wiedza o społeczeństwie. Niestety to kolejna nieudolna dziedzina, w jakiej trzeba zastąpić to nieistniejące w zasadzie, państwo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *