Małgorzata Jarosz - Neuroróżnorodni są wśród nas

Termin „neuroróżnorodność” (ang. „neurodiversity”) został użyty po raz pierwszy w latach 90.XX wieku przez Judy Singer, australijską socjolog, która chciała w ten sposób promować konieczność zrozumienia dla osób z różnicami neurologicznymi. W dzisiejszych czasach nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o ADHD czy spektrum autyzmu. Mało tego, mówi się o swego rodzaju modzie na neuroróżnorodność. Zjawisko to ma swoje negatywne konsekwencje- Internet zalewany jest nieprawdziwymi i uproszczonymi informacjami dotyczącymi zaburzeń neurorozwojowych. Niejednokrotnie spotkać można się z krzywdzącymi opiniami, że teraz „wszyscy mamy ADHD”, a temat ma rzekomo być promowany tylko i wyłącznie w celach zarobkowych. Z drugiej strony jednak temat neuroróżnorodności nie może być tematem tabu. Osoby z ADHD czy spektrum autyzmu rzeczywiście są wśród nas i potrzebują wsparcia, w tym również wsparcia w pracy.

Termin ADHD (czyli „attention deficit hyperactivity disorder”- zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi) jeszcze do niedawna kojarzony był przede wszystkim z „klasowymi łobuzami” (głównie chłopcami, bo temat ADHD u dziewczynek i kobiet de facto w ogóle nie istniał). Dziś na szczęście ulega to zmianie. Szacuje się, iż na zaburzenie to może cierpieć aż 10% populacji (niewykluczone, że liczba ta jest zaniżona). W jaki sposób objawia się ADHD u osób dorosłych? Co ciekawe, w niektórych przypadkach jest to pobudzenie psychoruchowe, ale wcale nie musi tak być. Wręcz przeciwnie, równie dobrze może być to całkowity brak energii i wręcz niemożność wstania z łóżka. Inną cechą charakterystyczną są poważne problemy z koncentracją, ale tylko na zadaniach nudnych i monotonnych. Dlatego właśnie osoby cierpiące na ADHD mają tendencje do odkładania zadań na później. Równie dobrze można wpaść w tak zwany hiperfocus- wtedy dana osoba potrafi spędzić długie godziny nad zgłębianiem jednego tematu (zainteresowanie to jest jednak niestety nietrwałe, osoby z ADHD szybko się nudzą). Psychiatrzy zwracają uwagę również na zaburzenia regulacji emocji- chodzi tu o impulsywność, wybuchowość, ale też wrażliwość czy zbytnie przejmowanie się opinią innych na swój temat.

Czym natomiast jest spektrum autyzmu? Już sama nazwa wskazuje, objawy są tu bardzo zróżnicowane- może tu chodzić bowiem o osoby wymagające de facto stałej opieki, ale również osoby, które na pierwszy rzut oka nic nie odróżnia od pozostałej części społeczeństwa. W każdym przypadku schorzenie to diagnozowane jest na podstawie zachowań w dwóch obszarach: deficyt zdolności nawiązywania interakcji społecznych oraz powtarzalne, ograniczone, nieelastyczne wzorce zachowań i zainteresowań. Osoby z autyzmem często mają problem w rozumieniu zachowań innych, trudność sprawia zrozumienie, jak druga osoba się czuje lub co dokładnie ma na myśli. Wyzwaniem może być nawet odczytywanie mimiki twarzy. Innym problemem jest branie wypowiedzi zbyt dosłownie, stąd bierze się brak umiejętności rozpoznawania ironii czy metafor. Osoby z autyzmem nienawidzą zmian i bardzo silnie przywiązują się do wzorców lub rutyn (np. chodzą zawsze tą samą drogą). Bardzo często również silnie angażują się w zainteresowania, ale zwykle są to zainteresowania w jednym lub maksymalnie kilku tematach. Kolejnym problemem może być zbyt duża lub zbyt mała wrażliwość na bodźce. Dlatego niektóre osoby mogą być przytłoczone np. dużą ilością dźwięków lub przeciwnie, nie czują nawet uścisku dłoni.

W ostatnim czasie coraz częściej mówi się o również o AuDHD, czyli zaburzeniu neurorozwojowym charakteryzującym się współwystępowaniem cech ADHD i spektrum autyzmu. Choć jeszcze do niedawna panowało przekonanie, iż zaburzenia te wzajemnie się wykluczają, to w 2013 roku, wraz z publikacją podręcznika Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM-5 uznano, iż można zostać zdiagnozowanym jednocześnie na autyzm i ADHD. Osoby z podwójną diagnozą mogą borykać się z problemami z koncentracją, ale innym razem dominuje u nich nadmierne skupianie się na szczegółach. Dodatkowo, mogą za wszelką cenę unikać niektórych sytuacji, ale jednocześnie czuć potrzebę nowości czy interakcji społecznych. Czasami prowadzi to do paradoksów: ktoś bardzo chce spotkać się ze znajomymi, ale nie jest w stanie wyjść z domu. Dodatkowo, osoby z AuDHD potrafią mieć bardzo głęboko ukierunkowane zainteresowania, ale jednocześnie mają problem, aby wytrwać w nich przez dłuższy czas.

Raport przygotowany przez portal Pracuj.pl i Fundację Mamy Podobnie pokazuje, iż aż 47% osób neuroatypowych gotowych jest na obniżenie swoich oczekiwać finansowych o 20% w zamian za empatię w środowisku pracy. Niepokojące jest to, iż aż 84% badanych ukrywa swoją neuroatypowość na rozmowach rekrutacyjnych. Pomimo tego, iż społeczeństwo wydaje się być coraz bardziej otwarte na osoby z problemami neurologicznymi czy psychicznymi, wciąż pozostaje to tematem tabu. A pamiętać należy, iż potrzeby osób neuroatypowych powinny być dostrzeżone już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej. Przykładowo, znacznie częściej preferują oni kontakt mailowy, przynajmniej na wczesnym etapie rekrutacji. Jest to szczególnie ważne dla osób z autyzmem, które pomimo posiadania odpowiednich kompetencji często nie umieją przekonać do siebie pracodawcy. Problem z kontaktem wzrokowym czy monotonny głos powoduje, iż potencjalny pracownik jawi się jako „dziwny” albo „wycofany”. Ważne jest również, aby już samo ogłoszenie o prace wyszczególniało bardzo precyzyjny zakres obowiązków, określało tryb pracy i wynagrodzenie.

Jednym z problemów, z którym muszą mierzyć się osoby neuroatypowe, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym, jest tak zwane maskowanie, czyli ukrywanie swojej odmienności poprzez uczenie się zachowań innych i odgrywanie ich. Zwykle obejmuje to kontrolowanie mimiki i gestów czy tłumienie naturalnych reakcji. Niestety, ciągłe udawanie pochłania mnóstwo zasobów energii, prowadzi do utraty tożsamości, a w dłuższej perspektywie do depresji czy zaburzeń lękowych.

Praca dla osoby z ADHD może być niemałym źródłem frustracji, jeśli nie cierpienia związanego z niemożnością realizacji swojego własnego potencjału. Podkreślić należy również, iż osoby takie cechują się skłonnością do częstej zmiany pracy. Zazwyczaj powtarza się ten sam schemat: najpierw zachwycanie się nowym miejscem i dawanie z siebie wszystkiego, później wyczerpanie i brak zrozumienia ze strony otoczenia. Chodzi tu przede wszystkim o poważne trudności z utrzymaniem uwagi na monotonnych zadaniach i tak zwaną prokrastynację (czyli odkładanie zadań na później), ale też o przeciążenie sensoryczne spowodowane np. hałasem, intensywnym oświetleniem czy stresem. Co więcej, pracownik z ADHD jest szczególnie narażony na wypalenie zawodowe. Ma bowiem skłonności do przyjmowania na siebie nadmiernej liczby obowiązków, bez zważania na własne ograniczenia. Do tego dochodzi również brak umiejętności planowania i organizacji, przez co z zewnątrz osoba taka może być postrzegana jako nieefektywna czy wręcz leniwa. Problem może by również brak predyspozycji do pracy w grupie- skłonności do przerywania wypowiedzi czy podejmowania decyzji bez konsultacji. Impulsywność i wybuchowość mogą być natomiast postrzegane przez współpracowników jako brak profesjonalizmu czy emocjonalna niedojrzałość.

Mimo to jednak pomimo wielu trudności osoby z ADHD posiadają też cechy, które na rynku pracy są wręcz pożądane. Mam tu na myśli zdolność do nieszablonowego myślenia, ogromną kreatywność czy wręcz zamiłowanie do „gaszenia pożarów” i rozwiązywania trudnych problemów. Dlatego tak ważne jest to, aby pracodawca był otwarty na potrzeby osoby neuroatypowej. Mowa tu na przykład o umożliwieniu korzystania z elastycznych godzin pracy i pracy zdalnej (o ile oczywiście pozwala na to charakter danej branży) czy zadbanie o minimalizacje rozpraszaczy (np. poprzez wyposażenie pracownika w słuchawki z redukcją hałasu czy regulowane oświetlenie). Najważniejsze jednak, aby to sam pracownik umiał zadbać o swoje potrzeby, takie jak odpowiednia dawka snu, aktywność fizyczna czy znalezienie czasu na „nicnierobienie” (elementy są szczególnie ważne dla regeneracji osoby cierpiącej na ADHD). Niektórym osobom w utrzymaniu uwagi w pracy pomagają np. piłki antystresowe, świece zapachowe, żucie gumy czy roślina na biurku, na którą można spoglądać w czasie odwracania wzroku od komputera. Nieocenione są również systematyczne przerwy, korzystanie z plannerów czy praca techniką Pomodoro.

Dla osób z autyzmem ważna jest natomiast przewidywalność i jasne określenie zasad. Pracownik powinien wiedzieć, co dokładnie musi zrobić i w jakim terminie. Niespodziewane dodatkowe obowiązki są często przeszkodą nie do pokonania. Dodatkowo, osoba z autyzmem może mieć problem z dostosowaniem się do pewnych norm, które panują w danej firmie. Chodzi tu na przykład o tak zwany small talk przy kawie czy konieczność utrzymywania kontaktu wzrokowego. Problemem utrudniającym komunikację w zespole mogą być niekiedy również trudności w rozumieniu ironii czy sarkazmu. W tej kwestii nieocenione jest oczywiście wsparcie ze strony współpracowników i zrozumienie, że osoba w spektrum niekoniecznie będzie mieć ochotę na pogawędki na przerwie.

Podkreślić należy jednak, iż osoby w spektrum, o ile tylko szanuje się ich potrzeby, potrafią być naprawdę lojalnymi pracownikami. Mało kto tak bardzo ceni sobie przewidywalność i jest raczej niechętny do gwałtownych zmian. Dodatkowo, osoby takie są niezwykle dokładne i dbają o najmniejsze szczegóły. Widzą też wzorce i powiązania, które umykają innym (umiejętność bardzo ważna w IT, analizie danych czy naukach ścisłych).

W jakich zawodach najlepiej sprawdzają się osoby neuroatypowe? Nie ma tu oczywiście jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ uzależnione jest to od zainteresować czy predyspozycji. Często mówi się jednak, iż osoba z ADHD powinna rozważyć pracę w branży IT, ponieważ praca z mediami i konieczność otwierania się na nowości daje zwykle dużą dawkę dopaminy. Inną ścieżką zawodową może być również marketing, gdzie ceni się pomysłowość i kreatywność. Kluczowe jest jednak to, aby osoba z ADHD była naprawdę zainteresowana swoją pracą. Jeśli nie będzie budzić ona fascynacji i zaciekawienia, szybko stanie się źródłem frustracji czy nawet problemów psychicznych. Nawet jeśli będzie to praca dobrze płatna.

Jak jest w przypadku osób z autyzmem? Co do zasady nie powinny być to branże wymagające odporności na stres czy umiejętności odczytywania emocji u innych. W pracy musi występować rutyna i wzorzec. Jako przykład wskazuje się zwykle zawody związane z informatyką, programowaniem czy matematyką. Warto zwrócić uwagę również na prace manualne, które wymagają precyzji (np. produkcja, rzemiosło).

Niestety, pomimo tego, iż coraz więcej firm w teorii deklaruje politykę otwartości (niestety, zwykle chodzi tu o otwartość na LGBT+), to w praktyce potrzeby pracowników są regularnie ignorowane. Wydaje się, iż rekruterzy nie są gotowi na zrozumienie, iż osoba, która na rozmowie kwalifikacyjnej jest wycofana może być de facto najlepszym wyborem na dane stanowisko. Kadra kierownicza nie jest gotowa natomiast na zrozumienie, że pracownik do zwiększenia efektywności potrzebuje elastycznych godzin pracy czy pracy zdalnej. Nie jest gotowa na zrozumienie, że dla osoby pracującej w sklepie problemem nie do przejścia może być np. głośna muzyka czy zbyt jasne światło (i podkreślam, że nie jest to niedogodność, ale problem nie do przejścia). Pozostaje nam mieć nadzieję, iż miejsca pracy przestaną być kiedyś polem walki o przetrwanie, a staną się bezpieczną przestrzenią…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *