Lekkie i bezproblemowe życie stało się znakiem naszych czasów. Nie lubimy zamartwiać się przyszłością, żyjemy tu i teraz. Dążenie do własności zatrzymało się na własnym ciele co również jest już naciągane, ponieważ ciało traktujemy jako wyraz manifestacji ideologicznej lub środek przyjemności. Wysnute wnioski mają oparcie
w doświadczeniach oraz obserwacjach także i młodego pokolenia. Niestety stajemy się robotami zaprogramowanymi według ideologii i propagandy wkładanej nam do głów.
W ostatnich latach mogliśmy zaobserwować wylew takich robotów na ulicach naszych miast. Wściekłe kobiety całymi rodzinami (włącznie z dziećmi!) wyszły na ulicę zamanifestować swoje prawa, które według nich w nikczemny dla nich sposób zostały odebrane. Aborcja bo
o niej tutaj mowa stała się głównym punktem programowym lewicy. Ten ciężki proceder został zrównany do obietnicy wyborczej składanej grupie docelowej – kobietom. Dlaczego dopuszczamy nasze rządze do przemawiania językiem śmierci? Podział płciowy dał nam różne naturalne role do spełniania w społeczeństwie, obserwujemy ten podział również w świecie zwierząt. W moich przemyśleniach mężczyznę kreuję jako głowę rodziny, odpowiedzialną za bezpieczeństwo i zapewnienie bytu. Kobieta jest odpowiedzialna za utrzymanie ogniska rodzinnego oraz opiekę i wyżywienie potomstwa. Fakt naturalnego podziału nie sprowadza wyższości jednej płci nad drugą. Jesteśmy stworzeni do życia w pełnej harmonii, bez mężczyzny kobieta nie zostanie matką, bez kobiety mężczyzna nie zostanie nigdy ojcem. Naszym wrodzonym celem życia jest prokreacja. Bez udziału dwóch płci jest to niemożliwe. Czym więc jest aborcja? Aborcja to mechaniczne i sztuczne zatrzymanie cyklu prokreacji czego efektem jest śmierć człowieka. Traktuję więc to zjawisko jako zbrodnię przeciwko wrodzonej, najważniejszej potrzebie i funkcji organizmu. Od momentu poczęcia człowiek jest jednostką osobnego bytu choć życie zapewnia mu matka. Nie ujmuje to jednak posiadaniu funkcji życiowych i możliwości odczuwania bodźców. Dlatego odpowiadam; aborcja to morderstwo człowieka. Kobieta rodząca dziecko odczuwa ból, niepokój i wielki strach. Jest więc to chwila próby, chwila cierpienia dla wyższego celu- dla przedłużenia gatunku. Drugim wymiarem posiadania dzieci jest miłości. Stworzenie nowego życia jest dyktowane zasadą miłości, kocham męża/żonę więc chce dla niej najpiękniejszego, najcudowniejszych chwil. Z aktu oddania sobie powstaje cud, nowe życie. Aborcja w brutalny sposób doprowadza do zabicia człowieka stworzonego aktem miłości. Jak więc kobiety, matki a nawet ojcowie i mężczyźni mogą walczyć o ustanowienie tego czynu prawem? Stan naszego człowieczeństwa
w społeczeństwie dosięga dna. Mogę to porównać do Mordoru, krainy ciemności i rządzy władzy w ogniu. Zamiast władzy ludzi zapanuje władza Orków i Uruk-hai. Kobiety dokonujące aborcji już do końca będą żyć obrazem nędzy i rozpaczy jak Gollum wyprany z uczuć szukając swojego skarbu utraconego już na zawsze.
Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi erami tego świata: my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy , wytrzebić zło ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. (J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni)