Adam Seweryn - Kilka myśli o Machiavellim

Niccolo Machiavelli to jeden z najwybitniejszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych myślicieli politycznych doby renesansu. W odróżnieniu od klasyków filozofii z czasów średniowiecza np. Św. Tomasza z Akwinu, będącego moim zdaniem najwybitniejszym umysłem wieków średnich, Machiavelli był zdecydowanie bardziej realistą politycznym, niż idealistą.

W swoim najbardziej znanym dziele, jakim jest „Książę”, włoski myśliciel opisywał cechy i metody działania władcy, które mają służyć zdobyciu i utrzymaniu władzy, oraz skutecznym rządzeniu w interesie państwa. W tym kontekście postawił on na piedestale rację stanu, a nie moralność. Było to powodem zawziętej krytyki Machiavellego mającej miejsce w różnych okresach historii i dokonywanej z pozycji zarówno katolickich, jak i też oświeceniowych i liberalnych.

W dużej mierze krytyka oparta była na złej interpretacji pism Machiavellego. Brak większych odniesień do Boga niektórzy katoliccy myśliciele (szczególnie hiszpańscy) uznali za przejaw bezbożności i herezji. Warto wspomnieć, że w pewnym okresie czasu Machiavelli był w niełasce papieża, a w 1559 roku jego pisma znalazły się na indeksie ksiąg zakazanych, jednak przyczyn tego można upatrywać raczej w ówczesnych włoskich niuansach politycznych, niż w herezji sensu stricto.

Machiavelli był bez wątpienia patriotą Florencji, który przez pewien okres czasu sprawował wysokie urzędy w tym mieście w okresie republiki, zajmując się m.in. dyplomacją i obronnością. Broniąc niezależności Florencji, musiał w zależności od sytuacji lawirować pomiędzy Francją, Papieżem i Habsburgami. Kiedy w 1512 roku Florencja została zdobyta przez Hiszpanów, obalono republikę i dokonano restauracji Medyceuszy. Wówczas Machiavelli był przez pewien czas więziony i torturowany. Pomimo odzyskania wolności na mocy amnestii, nigdy już nie odzyskał dawnej pozycji i wpływów.

Historię piszą zwycięzcy, dlatego przeciwnikom Machiavellego łatwo było wówczas narzucić niekorzystną dla niego narrację. Wspomniany wcześniej traktat „Książę” jest pismem, wokół którego nagromadziło się najwięcej kontrowersji i różnych interpretacji. Mówiąc w dużym uproszczeniu, florencki myśliciel opisuje w nim ideał władcy, jako człowieka dążącego do realizacji celów podporządkowanych racji stanu. Do ich realizacji może stosować metody powszechnie uznawane za etyczne, ale w razie potrzeby może i potrafi używać przemocy, podstępu, fałszu, czy przekupstwa.

Machiavelli wprowadził do filozofii polityki pojęcia virtu i fortuna. Virtu oznaczało coś podobnego do rzymskiego virtus. Jednak w tym wypadku nie chodziło głównie o ogólnie pojętą cnotę moralną i przymioty heroicznego żołnierza, ale bardziej o zdolności polityczne, dotyczące np. szybkiego podejmowania decyzji, inicjatywy, sprawczości. Pojęcie Fortuna oznaczało natomiast w jego filozofii pojęcie losu, przypadku, który decyduje często o losach państw i społeczeństw. Doktryna makiawelizmu różni się od potocznej definicji tego pojęcia tym, że nie zakłada ona amoralności i dążenia do swoich partykularnych celów, jako najwyższą wartość. Tworząc pojęcie racji stanu, Machiavelli podkreślał, że takie, a nie inne cechy władcy i jego sposoby rządzenia są w interesie poddanych, gdyż pozwalają chronić ich przed zewnętrznym zagrożeniem.

Co istotne, włoski filozof twierdził, że najlepiej, gdy władca jest naprawdę cnotliwy i darzony przez poddanych szacunkiem, gdyż w sytuacji, gdy jego władza oparta jest wyłącznie na sile, może znaleźć się silniejszy od niego, który w takim układzie przeciągnie lud na swoją stronę.

Machiavelli dokonał także bardzo realistycznej analizy ludzkiej natury. Jak określił to Francis Bakon, Machiavelli pisał o tym, jak ludzie postępują, a nie jak postępować powinni. Znacznie mniej znane od „Księcia” pozostaje dzieło Machiavellego „Rozważania nad pierwszym dziesięcioksięgiem Rzymu Tytusa Liwiusza”. W tym traktacie florencki myśliciel opisywał walory ustroju klasycznej republiki i cnót republikańskich.

Przechodząc do konkluzji, uważam, że wbrew pozorom Niccolo Machiavelli nie był jakimś rewolucjonistą zrywającym ze standardami moralnymi katolickiej Europy. Opisywał on mechanizmy władzy, które były obecne na dworach antycznych, średniowiecznych, nowożytnych i które są dzisiaj obecne w gabinetach decydentów. Warto pamiętać, że pomimo napiętych relacji z papieżem i późniejszej niechęci ze strony części katolickich intelektualistów, Florentczyk był w dobrych relacjach z Cezare Borgią, synem papieża Aleksandra VI.

Chociaż traktat „Książę” został dedykowany Wawrzyńcowi II z rodu Medyceuszy, to pierwowzorem opisywanego tam ideału władcy był właśnie Cezare Borgia. Patrząc na historię Świata, Europy i Polski, widzimy, że lwia część władców, przywódców i liderów postępowali zgodnie z doktryną makiawelizmu, nawet jeśli tak tego nie postrzegali. Patrząc się z perspektywy nacjonalisty, można powiedzieć, że myśl polityczna Machiavellego może być dla nas inspiracją.

Po pierwsze, pomimo tego, że żył kilkaset lat przed ukształtowaniem się nowoczesnych narodów, był zwolennikiem zjednoczenia Włoch. Po drugie, jego koncepcje polityczne kładące nacisk na skuteczność, siłę i rację stanu stanowią dla nacjonalisty znacznie lepsze źródło inspiracji, niż obecny szczególnie w polskich środowiskach patriotycznych kult męczeństwa i porażki. Zamiast rozdzierać szaty i wspominać narodowe klęski powinniśmy dążyć do tego, aby zachowując dziedzictwo historyczne i katolicką etykę być jednocześnie- zależnie od potrzeb lwem i lisem służącym polskiej racji stanu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *