Władysław Studnicki to zapomniany, a jednocześnie niezwykle ciekawy polski myśliciel. Urodził się w 1867 roku w Dyneburgu na terytorium dzisiejszej Łotwy. Chociaż ten polityk i publicysta związany jest z myślą konserwatywną, to początki jego działalności były na wskroś lewicowe. W 1888 roku był jednym ze współtwórców II Proletariatu. W tym samym roku został aresztowany przez rosyjskie władze zaborcze. Po trwającym 8 miesięcy śledztwie został zesłany na Syberię. W 1896 roku odzyskał wolność. Wówczas przejściowo mieszkał w Petersburgu, a następnie w Warszawie. Rok później odbył wraz z bratem podróż do Wiednia, jednak na dłużej osiadł w Heidelbergu. Zasiadał w gremium decyzyjnym Związku Zagranicznego Socjalistów Polskich. Jego poglądy ewoluowały jednak w stronę narodowych i niepodległościowych. Mająca miejsce w 1901 roku przeprowadzka do Galicji odbyła się w tym samym czasie, co zmiana barw partyjnych. Studnicki wstąpił do Stronnictwa Ludowego, a rok później do Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. W 1903 roku był założycielem i redaktorem „Tygodnika Lwowskiego”. Wydany w 1904 zbiór artykułów „Od socjalizmu do nacjonalizmu” obrazuje ewolucję poglądów Studnickiego. Jednak dość szybko opuścił również środowisko endeckie. Przyczyną tego było podejście do Rosji. W zasadzie to niezmiennym na przestrzeni lat elementem poglądów Studnickiego była konsekwentna anty-rosyjskość. W latach 1906-1908 był wykładowcą ekonomii politycznej na Uniwersytecie Humanistycznym Towarzystwa Kursów Naukowych w Warszawie. W 1910 wydał publikację „Sprawa Polska”. Zaprezentował tzw koncepcję trialistyczną. Dotyczyła ona odbudowy państwa polskiego w oparciu o Austro-Węgry. Ta doktryna geopolityczna zakładała rozbicie imperialnej Rosji, przyłączenie ziem dawnego zaboru rosyjskiego do państwa Habsburgów, a następnie przekształcenie tej dualistycznej monarchii w trialistyczną, poszerzoną o trzeci element, którym miała stać się Polska. Po niepowodzeniach armii austro-węgierskiej w czasie I Wojny Światowej Studnicki zmienił swój punkt odniesienia z Austro-Węgier na Niemcy.
10 maja 1916 roku odbył spotkanie z gubernatorem Hansem von Beselerem. Rozmowa dotyczyła projektu powołania niepodległego państwa polskiego ze wschodnią granicą na linii Dźwiny i Berezyny. Zachodnia granica miała być tożsama z granicą Królestwa Polskiego z Niemcami z 1815 roku. 21 lipca 1916 roku Studnicki stworzył Klub Państwowców Polskich. Został jednym ze współautorów Aktu 5 listopada. Wszedł w skład Tymczasowej Rady Stanu, a następnie Rady Stanu. Był zwolennikiem odrodzenia Polski o ustroju monarchicznym, a jako pretendenta do tronu popierał saskiego księcia Christiana.
W odrodzonej Rzeczypospolitej Władysław Studnicki pracował m.in. w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, Ministerstwie Spraw Zagranicznych, wykładał też w Instytucie Nauk Handlowo-Gospodarczych w Wilnie. W 1935 roku w swojej książce „System polityczny Europy, a Polska” przedstawił wizję bloku państwa regionu Międzymorza z dominującą rolą Polski i Niemiec. Dwukrotnie startował w wyborach do Sejmu, jednak bez rezultatu. W książce „Sprawa polsko-żydowska” bardzo krytycznie oceniał rolę Żydów w Polsce, porównując ich do pasożytów żerujących na drzewie. Był zwolennikiem emigracji Żydów do Palestyny. W 1924 roku zawarł związek małżeński ze znacznie młodszą od siebie Anną Brylińską, 2 lata później przyszedł na świat ich jedyny syn Konrad.
W 1936 roku Władysław Studnicki był gościem zjazdu NSDAP w Norymberdze. Przybył tam na zaproszenie Rudolfa Hessa. Miał okazję do krótkiej rozmowy z Hitlerem i kilkugodzinnej z Joachimem Von Ribbentropem. Pomimo tego należy jasno określić, że nie był sympatykiem ideologii narodowo-socjalistycznej, a coraz agresywniejszą ekspansję III Rzeszy krytykował, uznając, że w ten sposób może ona doprowadzić do probrytyjskiej polityki państw Europy Środowo-Wschodniej. Był on autorem listu do ministra spraw zagranicznych RP Józefa Becka w którym przekonywał do zaniechania sojuszu z Wielką Brytanią. W czerwcu 1939 roku opublikował „Wobec nadchodzącej wojny światowej” w której przewidywał, że Polska poniesie klęskę w ewentualnej wojnie z Niemcami i nie otrzyma od Francji i Wielkiej Brytanii żadnej realnej pomocy. Dlatego należy powiedzieć, że Studnicki był zwolennikiem współpracy z III Rzeszą nie ze względu na jakąś sympatię dla tego zbrodniczego państwa, lecz ze względu na przekonanie o tym, że największym wrogiem Polski jest Rosja, a Francja i Wielka Brytania w rzeczywistości nic Polsce nie oferują, a jedynie posługują się nią instrumentalnie. Nakład książki został skonfiskowany przez sanacyjną cenzurę. Niestety analiza Studnickiego w dużej mierze sprawdziła się. Po klęsce wrześniowej, pomimo okupacji niemieckiej nadal popierał w pewnym zakresie współpracę z Niemcami. Skierował on do rządu niemieckiego kilka memoriałów. Pierwszy z nich napisał 20 stycznia 1940 roku. Protestował w nim przeciwko niemieckim zbrodniom na terenie okupowanej Polski. Wyjechał do Berlina, aby przekazać go Goebbelsowi. Jednak został aresztowany przez Gestapo. W sierpniu 1940 roku wrócił do Polski. Był autorem kolejnych memoriałów. Wstawiał się u okupacyjnych władz za więzionymi Polakami, m.in. za Janem Mosdorfem. W 1941 roku po raz drugi był aresztowany przez Gestapo, a następnie zwolniony po interwencji Maurycego Stanisława Potockiego. W 1944 roku przedostał się przez Węgry do Austrii, a następnie Włoch, gdzie na krótko osiedlił się w Rzymie. W 1946 roku na stałe osiadł w Londynie. Ze względu na swoje proniemieckie poglądy był w polskim środowisku emigracyjnym poddawany ostracyzmowi. Jego twórczość w Polsce została w 1951 objęta zakazem publikacji i wycofana z bibliotek. Zmarł na emigracji 10 stycznia 1953 roku.
Władysław Studnicki był nietuzinkowym intelektualistą. Jego poglądy budzą liczne kontrowersje, jednak w kontekście coraz bardziej agresywnej polityki neo-imperialnej Rosji i braku realnego wsparcia dla Polski ze strony demoliberalnych państw zachodnich, geopolityczna i cywilizacyjna myśl Studnickiego może nas skłaniać do ciekawych przemyśleń.